El orfanato 2007 Polish

movie image

Download subtitles of El orfanato 2007 Polish

The Orphanage -- This is the U.S. theatrical trailer for The Orphanage, directed by Juan Antonio Bayona. The Orphanage -- The Orphanage Trailer The Orphanage -- MovieMaze.de - Trailer (Quicktime)

 

Raz, dwa, trzy, Baba Jaga patrzy!
Sierociniec Dobrego Pasterza,
słucham?
Wszystko gotowe.
Bawi siÄ™.
Jeszcze jej nie powiedzieliśmy.
Ucieszy siÄ™, ĹĽe ma nowy dom.
Proszę się nie obawiać.
Do zobaczenia.
Przyjaciele będą za tobą tęsknić,
Lauro.
Mam ciÄ™!
SIEROCINIEC
Mamo!
PĂłjdÄ™, moja kolej.
IdÄ™!
Simon!
Oni są na dworze. Posłuchaj.
Połóż się.
Simon, kochanie.
Rozumiem! Watson i Pepe bawili siÄ™
do późna i teraz nie mogą wejść?
No, chodĹşcie.
Nie jesteĹ› na to trochÄ™ za duĹĽy?
Nie bałaś się tu mieszkać,
kiedy byłaś mała?
Nie baliśmy się. Było nas dużo,
a poza tym mieliśmy latarnię.
– LatarniÄ™?
– Nadal stoi, ale juĹĽ nie Ĺ›wieci.
– PokaĹĽÄ™ ci jÄ… jutro.
– Dlaczego nie Ĺ›wieci?
Umiesz dochować tajemnicy?
Właściwie to świeci.
Ale jej światło jest niewidzialne
i nas chroni.
– Niewidzialne Ĺ›wiatĹ‚o?
– No, dobrze.
Popatrz na okno.
Nie ruszaj siÄ™.
Widzisz?
Widziałeś je?
Czy te dzieci, ktĂłre do nas przyjadÄ…,
zostanÄ… z nami?
To wyjÄ…tkowe dzieci,
wymagajÄ… specjalnej troski.
Nie mogą wciąż przyjeżdżać i odjeżdżać,
potrzebujÄ… domu. Rozumiesz?
Mogę z tobą spać?
Nie przeciÄ…gaj struny.
– Tato, idziesz na plaĹĽÄ™?
– A Watson i Pepe z wami nie idÄ…?
Nie, rozrabiali całą noc.
Spryciarz! Gdy nie sÄ… ci potrzebni,
idÄ… w odstawkÄ™.
Połknij lekarstwo, mądralo.
“S” jak Simon!
IdĹş po rzeczy.
Tatuś dołączy do nas.
Powinniśmy z nim porozmawiać
– o jego niewidzialnych kolegach.
– Jest sam, nudzi siÄ™. To normalne.
Zapomni o nich, kiedy przyjadÄ…
prawdziwe dzieci.
Wszystko się ułoży.
Stworzymy cudowny dom.
Cieszę się, że jesteśmy tu razem.
Pirat.
Jaskinia.
Latarnia morska.
Dawno temu żył bardzo zły pirat,
ktĂłry w jaskini, w pobliĹĽu
latarni morskiej, ukrył skarby.
Jakie skarby?
Zrabowane.
Ale do jaskini trudno było się dostać.
A jak się tam wchodziło?
Trzeba było nacisnąć pewien
kamień w szczelinie skalnej.
Simon!
Simon, wracaj!
Jak masz na imiÄ™?
Jestem Simon.
Chcesz się bawić?
Dlaczego nie moĹĽesz?
Chcesz przyjść do mojego domu?
Co robisz?
– BawiÄ™ siÄ™.
– PrzecieĹĽ Watson i Pepe zostali.
To inny chłopiec.
Nie powinien się tu bawić.
To niebezpieczne. ChodĹşmy.
Może do mnie przyjść?
Dlaczego rzucasz muszelki?
Żeby mój nowy kolega
mógł do nas trafić.
– Ma nowego kolegÄ™. Co ty na to?
– Kolejnego?
Nie pomieścimy tylu dzieci.
Dzień dobry.
Przepraszam, że nie uprzedziłam,
ale nie miałam państwa
numeru telefonu.
Benigna Escobedo,
z opieki społecznej.
Przykro mi, ale nie przesłuchujemy
dziĹ› kandydatĂłw do pracy.
Do pracy?
Nie, ja w sprawie Simona.
Piękny salon.
Wspaniały dom.
Jak państwo go znaleźli?
Spędziłam w nim dzieciństwo.
Mieścił się tu sierociniec.
– ChciaĹ‚am tu wrĂłcić i stworzyć
rodzinny dom dziecka. – Dom dziecka?
Dla dzieci specjalnej troski.
To pani nie wie?
Będziecie potrzebować wielu
pracownikĂłw.
To nie będzie duży dom dziecka.
Chcemy przyjąć 5-6 dzieci.
Z większą gromadą
byłoby wam ciężko, czyż nie?
– Interesuje paniÄ… Simon?
– Tak.
Wczoraj otrzymałam jego dokumentację
i pomyślałam, że odwiedzę was,
w razie gdybyście
czegoĹ› potrzebowali.
– BÄ™dziecie robić remont?
– Nie rozumiem celu pani wizyty.
– To sÄ… stare dokumenty.
– Wiem, ale przysĹ‚ano je nam.
SÄ… nowe leki,
programy eksperymentalne,
które mogą was zainteresować.
MĂłj mÄ…ĹĽ jest lekarzem. Znamy wszystkie
dostępne leki na chorobę Simona.
Simon nie wie, ĹĽe jest adoptowany,
ani tego, ĹĽe jest chory.
To nasza rodzinna sprawa.
Proszę wyjść.
“Zmiana miejsca zamieszkania”.
“Nosiciel wirusa HIV”.
Carlos.
IdÄ™, moja kolej.
Kto tam jest?
Co pani tu robi?
Carlos!
Co siÄ™ dzieje?
Chcesz rozbić staruszce głowę?
Połóż się z Simonem.
Jeśli ona znów się tu pokaże,
wezwiemy policjÄ™.
Mogę się obudzić?
Mamo…
Już się obudziłeś.
Możesz wstać.
Czy Wendy zestarzała się
i umarła?
Wendy zestarzała się, ale Piotruś Pan
zabrał do Nibylandii jej córkę.
Dlaczego Wendy
nie pojechała z nimi?
Gdyby Piotruś Pan chciał mnie
zabrać, poleciałabyś z nami?
Za stara jestem.
– Ile masz lat?
– 37.
A ile będziesz miała,
kiedy umrzesz?
Co to za pytanie?
UmrÄ™ dopiero wtedy,
gdy ty będziesz bardzo dorosły.
Ja nigdy nie będę dorosły.
Nie chcę dorosnąć.
– Jak PiotruĹ› Pan?
– Jak moi nowi przyjaciele.
– Masz ich juĹĽ kilku?
– SzeĹ›ciu.
– Oni teĹĽ nigdy nie dorosnÄ…?
– Nie mogÄ….
– Co oni majÄ… w rÄ™kach?
– Skarby, ktĂłrymi siÄ™ bawiÄ….
– Twoi przyjaciele bawiÄ… siÄ™ razem?
– Jasne. ChowajÄ… ci twĂłj skarb,
coĹ›, co bardzo lubisz,
a ty musisz go znaleźć.
I zabawa polega na tym,
żeby znaleźć skarb?
Tak, ale zostawiajÄ… ci wskazĂłwki.
Jeśli znajdziesz skarb,
– moĹĽesz wypowiedzieć ĹĽyczenie.
– No, dobrze. A ty masz jakiĹ› skarb?
Tak, specjalne monety.
Jakiś staruszek zostawił je w parku.
Chyba są złote i bardzo cenne.
Chcesz je zobaczyć?
Jeszcze nie patrz.
– SkÄ…d to masz?
– ZnalazĹ‚em.
Co to jest?
Pierwsze lody,
jakie jadłem po operacji migdałków.
Moje specjalne monety.
To nie monety, tylko mleczne zęby.
– Gdzie je znalazĹ‚eĹ›?
– Nie rozumiesz?
To pierwsza wskazĂłwka.
Oni majÄ… moje monety.
Chcesz się bawić
w poszukiwanie skarbu?
Gra już się zaczęła. Pamiętasz,
gdzie schowałaś moje mleczaki?
Jeśli znajdę skarb,
będę miał prawo do życzenia.
Piasek.
Gdzie jest piasek?
Ty to zrobiłeś, prawda?
– PlaĹĽa?
– Nie, to musi być blisko domu.
Co to jest?
Pudełko z przyborami do szycia!
Simon, czekaj!
Szybciej!
CoĹ› mi to przypomina…
Kuchnia!
– To jest taty!
– MogÄ™ wypowiedzieć ĹĽyczenie!
Zostaw to!
To sÄ… nasze rzeczy,
nie powinieneś ich dotykać.
To nie ja. To oni!
– Nie kĹ‚am!
– Nie kĹ‚amiÄ™.
To ty kłamiesz! Mówiłaś, że jesteś
mojÄ… matkÄ…, a to nieprawda!
– Nie jesteĹ› mojÄ… matkÄ….
– Kto ci to powiedziaĹ‚?
– MĂłj przyjaciel.
– Jaki przyjaciel?
Tomas.
Powiedział, że jestem taki jak oni.
Nie mam matki ani ojca.
I umrÄ™!
Nie jesteĹ› mojÄ… matkÄ…,
jesteś kłamczuchą!
Chcieliśmy ci o tym powiedzieć,
kiedy będziesz starszy.
Może chcesz nas o coś spytać.
Czy Mikołaj to też oszustwo?
Simon…
Podsłuchałeś rozmowę mamy i tej pani,
zobaczyłeś kopertę i wymyśliłeś tę grę,
ponieważ bałeś się o to spytać.
– Co bÄ™dzie, jeĹ›li ich nie wezmÄ™?
– Nic.
A jak nie będę ich brał,
to jak szybko umrÄ™?
To by mogło trwać wiele dni,
a nawet tygodni.
Nie bój się, będziemy się tobą opiekować.
Nie zachorujesz ani nie umrzesz.
Rozumiesz?
Nie kochasz mnie!
KĹ‚amiesz!
ZejdĹş, synku!
Chodź, dzieci przyjechały!
– Jeszcze nie. ChcÄ™ ci coĹ› pokazać.
– Co takiego?
Domek Thomasa.
– Nie teraz, kochanie. Jutro.
– Nie!
– Nie teraz.
– Teraz!
– Natychmiast na dół!
– Nie chcÄ™!
Chodź zobaczyć domek Thomasa!
Jak nie chcesz, to nie.
Nie będziemy cię zmuszać.
Witajcie.
Simon!
Kochanie!
Simon, synku…
Carlos!
– Co siÄ™ staĹ‚o?
– Syneczku!
Simon!
Synku!
– On tam jest!
– Tam nikogo nie ma! Wracamy!
Nie możemy tu zostać!
On tam jest!
Przyszedł Carlos.
Rozmawiał z policją.
Chcą też rozmawiać z panią.
Jak siÄ™ czujesz?
W jaskini go nie ma.
Ale ja kogoś widziałam.
Musiało się pani wydawać,
była pani bardzo wzburzona.
Nie było go tam, zapewniam.
Jestem Pilar.
Wiem, że to dla państwa trudne,
ale robimy wszystko,
– co w naszej mocy, aby znaleźć chĹ‚opca.
– Pilar jest psychologiem.
Współpracuje z policją.
ProwadzÄ… poszukiwania Simona.
Mam do pani parę pytań.
Pani mąż powiedział mi o adopcji
i o chorobie waszego syna.
Ponieważ był adoptowany, musimy wziąć
pod uwagę również inne możliwości.
To znaczy?
Mógł zostać porwany
przez kogoĹ› z rodziny.
Podobno niedawno jakaĹ› kobieta
wdarła się na państwa posiadłość.
Benigna Escobedo z opieki społecznej,
odwiedziła nas parę dni temu.
W opiece społecznej
nie ma pracownika o tym nazwisku.
Może ją pani opisać?
Około 70-tki, siwe włosy,
jasne oczy, grube okulary.
Znajdziemy jÄ….
Może pani być pewna.
Jak ktokolwiek może mi powierzyć
dzieci po tym wszystkim?
Załóż medalik ze św. Antonim
mojej babci. Przyniesie nam szczęście.
– PrzecieĹĽ nie wierzysz w to.
– Zgadza siÄ™. Ale ty wierzysz.
NoĹ› go. Oddasz mi,
kiedy znajdziemy Simona.
Carlos!
Rodzice Simona Sancheza
czujÄ… siÄ™ coraz bardziej bezradni,
Siedmioletni chłopiec
zniknął z domu 6 miesięcy temu,
Sytuacja jest
tym bardziej krytyczna,
ĹĽe Simon jest chory i powinien
codziennie przyjmować leki,
Mój syn zniknął 6 miesięcy temu.
Ma na imiÄ™ Simon.
Wszędzie wiszą plakaty.
Być może je widzieliście.
Próbowaliśmy wszelkich sposobów,
ale nie ma ĹĽadnego tropu,
żadnego śladu.
Mój syn miał zmyślonych przyjaciół.
Nie zwracaliĹ›my na to uwagi, ale…
Mam wraĹĽenie, ĹĽe oni sÄ… w domu.
Widziałam moją córkę,
rok po jej śmierci.
To było w nocy, gdy spaliśmy.
Obudziłam się
i nie wiedzÄ…c, dlaczego,
poszłam do jej pokoju.
Zobaczyłam ją.
Uśmiechniętą, spokojną.
Tak jakby mówiła,
“Jest mi dobrze,
jestem bezpieczna.”
“Nie smućcie siÄ™.”
Dość często się zdarza,
ĹĽe czujemy
obecność ukochanej osoby
po jej śmierci.
Każdy z nas mógłby opowiedzieć
podobnÄ… historiÄ™.
Nie rozumiecie.
MĂłj syn ĹĽyje.
Zabrali go jego przyjaciele.
Widziałam jednego z nich.
Był w domu.
ZrobiÄ™ wszystko,
żeby odzyskać dziecko.
Nie oszalałam,
wierzcie mi.
Wiem, co mĂłwiÄ™.
To ona. Kobieta,
która była w naszym domu.
Benigna?
Simon!
Byliśmy w domu Benigny. Znaleźliśmy
zdjęcia i film na taśmie super-8.
Chciałabym je pani pokazać.
Czy zna pani ktĂłrÄ…Ĺ› z tych osĂłb?
Antonia, dyrektorka, wychowankowie
sierocińca. Moi przyjaciele.
To Martin. Chciała,
ĹĽeby mĂłwiono na niÄ… Martin.
Rita.
Victor… Na nazwisko
miał chyba Guillermo.
To Alicja, była niewidoma.
A to ja.
– Benigna?
– Kobieta, ktĂłrÄ… pani widziaĹ‚a
pracowała w sierocińcu.
– To niemoĹĽliwe! PamiÄ™taĹ‚abym jÄ….
– Nie byĹ‚a tam dĹ‚ugo.
Miała syna, Tomasa.
Miał zdeformowaną twarz.
Ukrywała go przed ludźmi.
Nikt o nim nie wiedział.
Wszyscy byli zszokowani,
gdy znaleziono jego ciało.
Jak to?
Prawdopodobnie zniknÄ…Ĺ‚ w czasie zabawy.
“CiaĹ‚o dziecka znalezione na plaĹĽy.”
WkrĂłtce po pani adopcji.
Jedna z sierot wyznała,
że dzieci zrobiły mu żart.
Weszły z Tomasem do jaskini
i zdjęły mu maskę, żeby sprawdzić,
czy bez niej wyjdzie.
Nie wyszedł z jaskini. Utonął.
Jego ciało znaleziono w czasie odpływu.
Dzieci nie były temu winne.
One się tylko bawiły.
Ten chłopiec był w moim domu.
Pytaliśmy wszystkich,
którzy byli u was na przyjęciu.
Nikt nie pamięta dziecka
w takiej masce.
Nie mogę w nocy spać.
Mam natłok myśli.
Pamiętasz, jak nazywaliśmy Simona,
gdy do nas przyszedĹ‚? “Dwa kilogramy”.
“Moje dwa kilogramy”.
Tyle ważył.
Lekarze mĂłwili, ĹĽe ma niedowagÄ™.
Ale dla nas był doskonały.
Chociaż wiedzieliśmy,
ĹĽe niewielka jest szansa,
że kiedykolwiek będzie żyć normalnie.
Kiedy go zobaczyliśmy,
gdy po raz pierwszy siÄ™ do nas
uśmiechnął,
zobaczyliĹ›my jego oczy…
Simon dał nam siłę.
Razem jesteśmy silni.
Razem.
Wybacz mi, kiedy siÄ™ denerwujÄ™,
ale to takie trudne.
Carlos, ktoĹ› jest w Ĺ‚azience.
– Co siÄ™ staĹ‚o?
– KtoĹ› tu byĹ‚.
– Dotknij, jeszcze ciepĹ‚e.
– PrzecieĹĽ dopiero wstaĹ‚em.
Ktoś wszedł do łóżka.
Jestem pewna.
To miał na myśli Jung, mówiąc,
że w naszej podświadomości
życie koegzystuje ze śmiercią.
Niemcy mają inne określenie
na “heralda Ĺ›mierci”.
Doppelganger.
Istota, ktĂłra pojawia siÄ™
w czyjejś świadomości.
SobowtĂłr.
DostrzeĹĽenie go,
lub ktĂłrejkolwiek z tych postaci,
które wam pokazałem,
oznacza przepustkę do innego świata.
– Kiedy zaginÄ…Ĺ‚ paĹ„stwa syn?
– Dziewięć miesiÄ™cy temu.
Już przed jego zniknięciem
działy się dziwne rzeczy.
– Nie wiem, do kogo siÄ™ zwrĂłcić.
– To nie takie proste.
Nie znajdzie pani egzorcysty
w ksiÄ…ĹĽce telefonicznej.
To naleĹĽy do porywacza mojego syna.
Policja twierdzi,
ĹĽe nie ĹĽyje od 30 lat.
Ktoś uprowadził mojego syna. Nie wiem,
w jakim celu. Ale muszę coś zrobić.
Znam pewnÄ… osobÄ™,
kompetentnÄ… w tej dziedzinie.
Mogę ją pani polecić.
Czy zgodzi siÄ™ pani, ĹĽeby wasz
dom odwiedziło medium?
Za czasów sierocińca
to nie był pokój dzieci.
Nie, sypialnia była tam.
Więc zacznijmy stamtąd.
Enrique.
Proszę mi dać godzinę.
Potrzebny mi jakiĹ› przedmiot
zwiÄ…zany z historiÄ… tego domu.
I jeśli to możliwe
jakieĹ› ubranie z tamtych czasĂłw.
Nie jesteśmy sami.
Psycholog z policji, Pilar,
chciałaby być obecna podczas sesji.
Zgadza siÄ™ pani?
Oczywiście! Gliny są w porządku!
Po co jej ta lalka?
Żeby ułatwić jej wejście w trans.
Przy pomocy ubrań i przedmiotów
wchodzi siÄ™ regresjÄ™.
– RegresjÄ™?
– CofniÄ™cie siÄ™ w przeszĹ‚ość.
Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość
nakładają się na siebie i przecinają.
Może to wyglądać jak jakieś czary,
ale proszę się nie obawiać
percepcji równoległej.
– JeĹ›li jest tu coĹ›, Aurora to zobaczy.
– Być moĹĽe wszyscy to zobaczymy.
Wszystko gotowe, Enrique,
Zaczynajcie.
– Aurora, sĹ‚yszysz mnie?
– Doskonale,
Zaczynamy.
Wszystko wokół ciebie
zaczyna znikać.
Wokół tworzy się ciemny krąg,
zacieśnia się wokół ciebie.
Wszystko siÄ™ zaciera.
Nas tu juĹĽ nie ma.
JesteĹ› sama,
ciemność zaczyna się rozpływać.
Będę liczyć od dziesięciu,
a kiedy skończę,
możesz iść gdzie chcesz,
aby zobaczyć to,
co kryje siÄ™ w tym domu.
Dziesięć…
Dziewięć…
Osiem…
Możesz otworzyć oczy.
Zimno,
Okno jest otwarte,
Auroro, rozejrzyj się wokół siebie.
Czy widzisz kogoĹ›?
SĹ‚yszÄ™ coĹ›,
SĹ‚yszÄ™ coĹ›,,,
ZbliĹĽa siÄ™ i oddala,
Teraz nie słyszę,
Chyba ich straciliśmy,
SĹ‚yszÄ™ coĹ›,
Dzieci, to na pewno dzieci,
W głębi holu, Myślę, że tam,
Nie mogę tego otworzyć,
Zamknięte,
Ale ktoĹ› tu jest,
Dlaczego płaczecie?
– JesteĹ›my chorzy!
– Kto jest chory?
Nie zrobię wam nic złego,
OtwĂłrzcie drzwi,
Nie bĂłjcie siÄ™,
Chcemy, żebyś otworzyła drzwi,
Co oni wam zrobili?
Co wam zrobili?
Auroro, powiedz co widzisz.
Pięcioro dzieci,
SÄ… bardzo chore, PĹ‚aczÄ…,
Co się stało?
One umierają, Kto was otruł?
– KtoĹ› chce nas zabić!
– Czy jest tam mĂłj syn?
Auroro, czy Simon jest z tobÄ…?
Czy jest tu Simon?
Auroro, słyszysz mnie?
ChodĹşmy po niÄ….
Auroro, zostań na środku pokoju.
Będę odliczać od dziesięciu.
Dziesięć…
Dziewięć… Osiem…
ByĹ‚am w tym domu, ale…
Wszystko było inne.
Łóżka, zabawki, wystrój,
wszystko było starsze.
Przez okno wpadało
światło latarni.
Nie widziałaś Simona?
Było za ciemno, przykro mi.
Nikogo nie rozpoznawałam.
– Ale dzieci tu byĹ‚y.
– WidziaĹ‚a pani dzieci?
– Zgadza siÄ™.
– To znaczy, duchy?
A czym jest duch, Carlosie?
W tym domu jest coś niezwykłego
i wszyscy to widzieliśmy.
Gdy wydarzy siÄ™ jakiĹ› dramat,
czasem pozostaje po nim ślad,
tak jakby pętla, która łączy
dwa wymiary czasu.
To jak echo, ktĂłre powtarza siÄ™ stale,
aż ktoś je usłyszy.
NiezabliĹşniona rana…
Przepraszam.
Jak rana lub obolałe miejsce,
które prosi o to, by je uleczyć.
Lauro,
ludzie, którzy są bliscy śmierci,
mają większą wrażliwość
na takie przekazy.
Myślisz, że mój syn mógł
zobaczyć te dzieci, bo…
Dość tego. Proszę zabrać
swoje rzeczy i wyjść.
Nie możesz ich wyprosić.
Lauro, to jest jakaĹ› farsa,
efekty specjalne.
Po co mieliby to robić?
Oni mĂłwiÄ… prawdÄ™.
– Nie chcÄ… pieniÄ™dzy.
– Jeszcze nie.
Co mam robić?
Policja nie znalazła żadnego tropu,
wskazujÄ…cego na to,
czy Simon ĹĽyje, czy nie.
Mam bezczynnie czekać?
Dlaczego nie miałabym ich posłuchać?
– PrzestaĹ„, Lauro!
– Nie, ty przestaĹ„! Pilar…
Ile podobnych spraw miałaś
w tym przeklętym mieście?
Poszukaj sobie innej rozrywki,
nie zapraszałam cię tu.
Co mam robić?
Kochanie, jesteĹ› dobrÄ… matkÄ….
Ból daje ci siłę,
on będzie twoim przewodnikiem.
Ale tylko ty wiesz,
jak daleko chcesz się posunąć,
żeby znaleźć syna.
– Nie wiem, co mam robić.
– SĹ‚yszysz, ale nie sĹ‚uchasz.
Nie wystarczy zobaczyć,
aby uwierzyć. Przeciwnie.
Uwierz,
a wtedy zobaczysz.
Co robisz?
Nie możemy tu dłużej zostać.
Musimy wyjechać,
przynajmniej na jakiĹ› czas.
Są tu dzieci. Aurora je widziała.
Nie mogę wyjechać.
– SĹ‚yszaĹ‚eĹ› ich gĹ‚osy.
– Enrique mĂłgĹ‚ to wszystko spreparować.
– Nie rozumiesz, ĹĽe to moĹĽe być spisek?
– To teoria Pilar?
– A ma inne, racjonalne wyjaĹ›nienie?
– Ona chce nas ochronić.
– Przed czym? – Przed takimi
sytuacjami jak dzisiejszy seans.
Przed ludĹşmi, ktĂłrzy tu przychodzÄ…
i rozpieprzajÄ… nasze ĹĽycie!
– ChcÄ… nam pomĂłc.
– PomĂłc? Nie sĹ‚yszaĹ‚aĹ› ich?
Czy mĂłwili coĹ› o tym,
ĹĽe znajdÄ… Simona?
Nie, chcieli siÄ™ tylko
skontaktować ze zmarłymi.
Jeśli Simon żyje,
nie wiem, jak mogliby nam pomĂłc.
A jeśli nie żyje,
to go nie wskrzeszÄ….
Nie zamierzam tolerować tych bzdur.
ProszÄ™ ciÄ™, wyjedĹşmy z tego domu.
Nie proś mnie, żebym dała
za wygranÄ…. Ani ty, ani Pilar.
Damy radÄ™. Niejeden zwiÄ…zek
przetrwał, pomimo utraty dziecka.
Chcę odzyskać Simona, rozumiesz?
Jeśli chcesz wyjechać,
nie mogę cię zatrzymać.
Ale muszę się dowiedzieć,
gdzie on jest.
Gdzie jesteĹ›?
Nie bojÄ™ siÄ™.
Chcesz się bawić?
Grasz ze mnÄ… w tÄ™ grÄ™?
Benigna?
Proszę, niech to nie będzie Simon.
– Jest ich piÄ™cioro, tak?
– Tak.
Moi przyjaciele.
Martin, Rita, Alicia,
Guillermo, Victor.
Benigna ich zabiła. Weszła do szopy,
żeby wydobyć ich ciała.
Zrozumiałam to.
Przez ich zabawÄ™ zginÄ…Ĺ‚ Tomas,
a teraz bawiÄ… siÄ™ ze mnÄ… i Simonem.
Simon jest w niebezpieczeństwie,
a ja nie umiem w to grać.
– Nie umiem grać w ich grÄ™.
– WymyĹ›liĹ‚aĹ› to sobie.
Widziałam na własne oczy.
A dziś? Kto podkładał wskazówki?
– To wszystko sprawka Simona.
– Czyja? No, powtĂłrz. Czyja?
Spakowałem się.
Nie chcę tu dłużej zostać.
– Jeszcze nie mogÄ™ wyjechać.
– Ja nie chcÄ™ tu mieszkać,
a ty nie możesz zostać sama.
Nie mogę tak po prostu wyjechać,
za dużo tu wspomnień.
Muszę się pożegnać.
Dwa dni. Sama.
ProszÄ™ ciÄ™, potrzebujÄ™ tego.
ProszÄ™.
Panie, pobłogosław te dary.
Dziękujemy, że pozwoliłeś nam
ponownie zebrać się i być razem.
Czego jeszcze chcecie?
Co jeszcze mam zrobić?
Nie mam czasu.
Chcecie się dalej bawić?
O to chodzi? Zawrzyjmy umowÄ™.
Ja siÄ™ trochÄ™ z wami pobawiÄ™,
a wy mi powiecie, gdzie jest Simon.
Rozumiecie?!
Raz, dwa, trzy,
Baba Jaga patrzy!
Raz, dwa, trzy,
Baba Jaga patrzy!
Raz, dwa, trzy,
Baba Jaga patrzy!
Raz, dwa, trzy,
Baba Jaga patrzy!
Czekajcie! Nie zrobiÄ™ wam nic
złego. Ja tylko chcę znaleźć Simona.
Simon?
Dlaczego płaczesz?
Kochanie!
Wszystko w porzÄ…dku?
Jesteś przemarznięty.
O nic siÄ™ nie martw.
Nie bĂłj siÄ™, wyciÄ…gnÄ™ ciÄ™ stÄ…d.
Zostań i pobaw się z nami.
Nie możemy zostać.
Posłuchaj.
WyobraĹş sobie,
że jesteśmy tu tylko we dwoje.
Przypomnij sobie, jak było,
zanim się tu wprowadziliśmy.
Pamiętasz?
Myśl tylko o tym.
Myśl tylko o tym.
Pomyśl o tacie,
o następnej Gwiazdce
i o różnych rzeczach,
które będziemy razem robić.
Jest tyle rzeczy, kochanie.
Zamknij oczy, bardzo mocno
i pomyśl, jaki będziesz,
gdy dorośniesz.
Kim chcesz zostać, skarbie?
Pomyśl o szkołach,
do ktĂłrych pĂłjdziesz,
o nowych przyjaciołach.
I uwierz choć przez chwilę, że Tomas
i inne dzieci nie sÄ… prawdziwe.
Oni istniejÄ… w twojej wyobraĹşni,
jak zły sen.
ZrĂłb to dla mnie.
Gdy otworzysz oczy,
ich już nie będzie.
Zamknij oczy, kochanie,
i baw siÄ™ ze mnÄ….
Baw siÄ™ ze mnÄ…, dobrze?
– Co to jest?
– Domek Tomasa.
Znalazłam cię. To nie fair.
Znalazłam cię.
Chcę, żeby Simon wrócił!
Mamusiu, mogę się obudzić?
Oczywiście, skarbie.
Znalazłem specjalne monety.
Teraz mogę wypowiedzieć życzenie.
Chcę, żebyś została
i opiekowała się nami.
To Laura!
Postarzała się,
jak Wendy w bajce.
To Laura.
ChodĹş, nie bĂłj siÄ™.
PlaĹĽa. Zaginione dzieci.
Dawno temu
był sobie dom niedaleko plaży,
w którym mieszkały
zaginione dzieci.
Pamięci Laury i Simona,
oraz sierot,

This entry was posted in Movie and tagged , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , . Bookmark the permalink.